Mindgram pozyskuje 8 milionów złotych na pomoc psychologiczną dla pracowników!

 Czytaj więcej

Zaufali nam:

Mindgram
Mindgram
Mindgram
Mindgram
Mindgram
Mindgram
Mindgram
Mindgram

Czy wiesz, że:

Mindgram

7 na 10

pracowników uważa, że ich pracodawca powinien wprowadzić benefity związane z kondycją psychiczną [1]


1. Raport Przyszłość wellbeingu i benefitów pracowniczych, Activy, 2020

Mindgram

1 na 6

pracowników zmaga się z lękiem, depresją lub stresem [2]


2. Raport How to support staff who are experiencing a mental health problem, Mind

Mindgram

87%

pracowników sięga po środki uspokajające, aby radzić sobie ze stresem i niepokojem [3]


3. Raport Stresodporni, Human Power, 2020

Mindgram

85%

pracowników twierdzi, że ich słaba kondycja psychiczna powoduje problemy ze snem, obniża poziom szczęścia i osłabia relacje rodzinne [4]


4. Raport As Uncertainty Remains, Anxiety and Stress Reach a Tipping Point at Work, Oracle, 2020


1. Raport Przyszłość wellbeingu i benefitów pracowniczych, Activy, 2020

2. Raport How to support staff who are experiencing a mental health problem, Mind

3. Raport Stresodporni, Human Power, 2020

4. Raport As Uncertainty Remains, Anxiety and Stress Reach a Tipping Point at Work, Oracle, 2020

Jaki wpływ na Twoich pracowników mają problemy psychologiczne?

Jaki jest zwrot z inwestycji w opiekę mentalną dla Twojego zespołu?

Jakich benefitów pracowniczych oczekują Polacy w czasie pandemii?

Jaki wpływ na Twoich pracowników mają problemy psychologiczne?

Jaki jest zwrot z inwestycji w opiekę mentalną dla Twojego zespołu?

Jakich benefitów pracowniczych oczekują Polacy w czasie pandemii?

Blog

piątek, 23 lipca 2021

Zdrowie psychiczne mężczyzny w miejscu pracy. Dlaczego mężczyźni boją się o tym mówić?

Choć postrzeganie ról płciowych przechodzi dzisiaj rewolucję, a określenie macho powoli odchodzi do lamusa, to jednak wokół kobiecości i męskości wciąż krąży wiele mitów i stereotypów. Jednym z nich, bodajże najpopularniejszym, jest ten, że „chłopaki nie płaczą”.

Zdanie to jak mantra wybrzmiewa w uszach wielu mężczyzn, a za nim prosty przekaz: mężczyźnie nie wolno okazywać swoich uczuć, mężczyzna musi być twardy i potrafić przyjąć ciosy z godnością. Kiedy emocje wymykają mu się spod kontroli, oznacza to, że automatycznie postrzega się go jako niemęskiego, niezaradnego, a wręcz słabeusza. Mężczyźni od dziecka przyznając się do lęku, smutku, słabości czy wrażliwości narażają się na ostracyzm i szyderstwo. Chłopcy będący bardziej wrażliwymi borykają się z pouczeniami i zachętami do postawy bardziej „męskiej”, czyli skamieniałej.

Skamieniały mężczyzna to mężczyzna, który już jako mały brzdąc uczony był, że okazywanie słabości jest aktem zarezerwowanym dla kobiet, niewłaściwym i żałosnym. Postawę taką przekazują synowi tradycyjni rodzice, głównie ojcowie. Czasem w formie dawania rad i lekcji, ale zwykle własną, podobnie niewzruszoną postawą. Młodzi chłopcy uczą się własnej męskości przeważnie poprzez naśladowanie postaw swoich ojców i obserwowanie, jak matka reaguje na męskość swojego męża. Dlatego delikatny i subtelny ojciec będący obiektem drwin swojej silnej żony w chłopcu wzbudzać może raczej niepewność i niechęć do identyfikacji z tak osłabionym obiektem.

W pułapce męskich emocji

Jedyną emocją, która w macho-świecie „uchodzi”, jest złość. Złość, jako że należy do uczuć silnie pobudzających, energetycznych, będących nierzadko motorem do działania, jest społecznie akceptowana i rozumiana jako przejaw męskości. Można rzec, że złość jest męska, bo choć to uczucie niebezpieczne, to jednak dopuszczalne do przeżywania przez mężczyzn, nie będące obiektem żartów czy powodem do zdewaluowania czyjejś męskości. Dlatego mężczyźni, odczuwając w sobie przykre napięcia różnego pochodzenia, manifestują je zwykle złością, nawet jeśli rozbrzmiewają w nich uczucia kompletnie innego rodzaju, jak smutek czy lęk.

Smutek i lęk to emocje, które spotykają tak samo kobiety, jak i mężczyzn, nierzadko w natężeniu, które rujnuje ich zdrowie psychiczne. Według badań jednak zdecydowana większość osób, które popełnia samobójstwo na skutek depresji i bólu egzystencjalnego, to mężczyźni.

Dzieje się tak dlatego, że mężczyźni swoje cierpienie przeżywają wewnętrznie, po cichu i w osamotnieniu. Są skorzy, by zaszywać się w jaskiniach, albo całkowicie odcinać od cierpienia. Stąd wśród mężczyzn jest znacznie więcej osób uzależnionych – uzależnienia bowiem pozwalają na całkowite odcięcie się od swoich osobistych wrażeń, których mężczyzna nie potrafi w sobie pomieścić, no bo nikt go nigdy tego nie nauczył.

W socjalizacji dziewczynek dużą rolę odgrywa zachęta do dzielenia się. Dziewczynki uczone są, by się dzielić, wspierać, przytulać, by okazywać sobie czułość. Ich delikatność i wrażliwość spotyka się z uważnością innych dorosłych i dzieci. Wrażliwa dziewczynka raczej nie jest wykpiwana, a wspierana. Wśród tradycyjnie wychowujących dorosłych zwykle jest zgoda na miękkie uczucia u dziewcząt i brak zgody na manifestację przez nie złości.

Zupełnie odwrotnie niż u chłopców. Takie przekazy dudnią chłopcom i dziewczynkom w głowach przez lata, co jak można zauważyć, nawet dzisiaj sprowadza się do tego, że kobiety pozwalają na forsowanie swoich granic (bo czują, że nie wolno im się zdenerwować), a mężczyźni zamieniają się w skamieniałych, okazując uczucia raczej szczątkowo.

Mężczyzna kontra terapia

Pracownik, będący mężczyzną wychowanym w stereotypowym środowisku, ze wszystkich sił będzie starał się wykonywać powierzone mu zadania i negować w sobie „słabości”, jak smutek, przygnębienie, panikę, czy nawet fizyczne zmęczenie. Bez względu na wykonywany zawód w pracy nie będzie wyobrażał sobie, by przyjąć i zaakceptować cały arsenał uczuć, jakie wywołuje robienie kariery. Do utraty tchu będzie wypierać z siebie miękkie uczucia, a kiedy przestaje to być możliwe, może sięgać po używki, czy podejmować zachowania ryzykowne, żeby wprowadzić się w stan odrętwienia, a tym samym odizolowania od przykrości.

Poprosić o pomoc i wsparcie? Mimo że w dzisiejszych czasach dostęp do różnorakich form terapii jest nieograniczony, wciąż przytłaczającą większością osób korzystającą z fachowej pomocy są kobiety. Mężczyźni dużo rzadziej zgłaszają się po poradę, mając poczucie, że powinni sami radzić sobie z problemami i że oni sami wiedzą najlepiej, jak sobie pomóc.

Skamieniała postawa, pełna obojętności to zwykle tylko reakcja upozorowana służąca temu, by nie dać po sobie poznać zranienia i skrzywdzenia. Doświadczanie tych uczuć bowiem oraz konfrontowanie się z nimi wprowadza mężczyznę w poczucie wstydu i upokorzenia. A wstyd jest emocją nieznośną dla większości mężczyzn. Do tego stopnia nieakceptowalną, że czasem niemalże niemożliwe wydaje się przełamanie go i wyciągnięcie ręki po wsparcie.

Co można realnie zrobić?

Pracodawcy i przełożeni mają na szczęście szeroki wachlarz możliwości wspierania mężczyzn dotkniętych kryzysami psychicznymi. Istotna wydaje się być tu psychoedukacja dotycząca tematów zdrowia psychicznego, takich jak pracoholizm, wypalenie zawodowe, depresja, zaburzenia lękowe, OCD.

Webinary i spotkania ze specjalistami to jednak za mało. Kluczowa jest z pewnością włączająca postawa, nienegująca męskiej perspektywy w omawianiu problemów zdrowia psychicznego. Na przykład kiedy odbywa się warsztat w pracy dotyczący depresji, powinno się akcentować jej specyficzne, męskie oblicze. Podobnie mówiąc np. o wysokiej wrażliwości czy prokrastynacji.

Normalizowanie tematu męskiego zdrowia psychicznego i nadawanie mu wartości jest zbawienną praktyką, niezbędną, by mężczyźni poczuli w sobie otwartość do sięgnięcia po fachową pomoc. To ważne, by przekazywać pracownikom wszystkich szczebli, że mają prawo do swoich uczuć i swoich reakcji, czyli mają prawo nie mieć siły, być wypalonymi, nie mieć dobrego nastroju, być przytłoczonymi, martwić się, że te uczucia są naturalne, normalne i można sobie z nimi skutecznie radzić.

Badania wskazują, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet dobrze reagują na wskazywanie im, „jak radzą sobie inni”. Ten typ narracji warto zatem stosować, wdrażając tematy psychoedukacyjne dedykowane mężczyznom.

wtorek, 20 lipca 2021

Czym jest dobrostan psychiczny?

Dobrostanu szuka każdy, ale też dla każdego z nas ma on różne znaczenie. Ogólny dobrostan to zdrowie, szczęście, dobrobyt, komfort psychiczny, satysfakcja z życia, umiejętność radzenia sobie z emocjami, poczucie sensu, celu czy więzi społecznej. Aby zbudować całościowy dobrostan, wszystkie jego części muszą poprawnie funkcjonować.

Pomyśl o tym w taki sposób: wyobraź sobie, że jesteś w samochodzie. Twój silnik działa świetnie i skrzynia biegów też działa całkiem nieźle, ale masz problem z hamulcami. Nie ma znaczenia, jak dobrze działa silnik; bez hamulców nie będziesz w stanie w pełni korzystać z samochodu.

Tak samo jest z dobrostanem: jeśli odżywiasz się zdrowo, masz świetne kontakty z rodziną i przyjaciółmi, ale nie potrafisz radzić sobie ze stresem w pracy, poziom Twojego ogólnego dobrostanu zostanie zachwiany, a problemy w pracy wpłyną na pozostałe aspekty Twojego życia.

Aktywność fizyczna, odżywianie i zdrowy tryb życia to tematy, o których mówi się od zawsze. Większość z nas wie, jak dbać o zdrowie, czego unikać, a jakie nawyki wdrażać. Przez wiele lat zdrowie psychiczne schodziło na drugi plan, nie traktowaliśmy go jako wystarczająco ważnego zagadnienia, o którym warto mówić głośno i wprost. Najwyższy czas, żeby zdrowie psychiczne przestało być tematem tabu.

Dobrostan psychiczny to nie tylko brak choroby. To przede wszystkim stan, w którym każdy w pełni wykorzystuje swój potencjał, potrafi radzić sobie ze stresem i z codziennymi wyzwaniami, czerpie satysfakcję z pracy i życia osobistego oraz dba o pozytywne relacje z innymi.

Dobrostan fizyczny

Dobrostan fizyczny to zdolność do poprawy funkcjonowania organizmu dzięki zdrowemu trybowi życia i regularnej aktywności. Zdrowie i kondycja fizyczna należą do fundamentów dobrostanu psychicznego. To równowaga w trosce o ciało i umysł poprzez regularne ćwiczenia, odpowiednią dietę czy dobry sen.

Do poprawy samopoczucia fizycznego jest nam potrzebna wiedza na temat zdrowej diety, odpowiednich ćwiczeń i rutyny, abyśmy mogli wdrażać skuteczne strategie w codziennym życiu. Kiedy poprawiamy nasz dobrostan fizyczny, nie tylko czujemy się lepiej, ale także poprawiamy nasze samopoczucie emocjonalne i zapobiegamy chorobom.

Dobrostan psychologiczny

Dobrostan psychologiczny to połączenie dobrego samopoczucia, zarządzania emocjami i efektywnego radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. To sposób, w jaki wykorzystujemy nasz potencjał, mocne strony i zasoby. To umiejętność praktykowania technik radzenia sobie ze stresem i relaksacji, bycia odpornym i generowania dobrych emocji.

Rozwijanie tego obszaru to przepis na dobre, satysfakcjonujące życie. Aby osiągnąć wysoki poziom dobrostanu psychologicznego, należy rozwijać umiejętności emocjonalne, np. pozytywne nastawienie, kontrolowanie emocji czy uważność. Są nam one potrzebne, aby radzić sobie w różnorodnych, trudnych sytuacjach, które napotykamy w naszym życiu. Dzięki nim będziemy mogli lepiej radzić sobie ze stresem i emocjami w obliczu wyzwań i szybciej godzić się z rozczarowaniami. A dzięki temu możemy bardziej cieszyć się życiem, być szczęśliwsi i skuteczniej realizować swoje cele.

Dobrostan psychiczny w pracy

Praca, obowiązki zawodowe, sposób, w jaki stawiasz sobie cele i je realizujesz, nastawienie, motywacja i relacje ze współpracownikami mają ogromny wpływ na Twój dobrostan. I odwrotnie – Twój dobrostan oddziałuje na to, jak pracujesz, jak radzisz sobie z wyzwaniami oraz wpływa na Twoją efektywność i produktywność. Z tego względu, że spędzamy dużo czasu w pracy, budowanie dobrego samopoczucia zawodowego ma duży wpływ na nasz ogólny dobrostan.

W pracy można być szczęśliwym, zaangażowanym i spełnionym. To zdolność do realizowania swoich zainteresowań, wartości i celu życiowego pomoże Ci odnaleźć sens i szczęście oraz wzbogacić zawodowo.

Aby dobrze czuć się w miejscu pracy, musimy budować umiejętności, które pomogą nam realizować to, co naprawdę jest dla nas ważne. Może to obejmować zarówno rozwijanie umiejętności zawodowych, które pomagają nam osiągać cele życiowe, jak i postępowanie zgodnie z naszymi wartościami i utrzymywanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Umiejętności te pozwalają nam bardziej cieszyć się pracą, pomagając zachować koncentrację, motywację i odnosić sukcesy zawodowe.

Dobrostan społeczny

Dobrostan społeczny obejmuje wszystkie otaczające Cię społeczności. Jakość Twoich relacji z rodziną, bliskimi, współpracownikami czy lokalną społecznością ma niezwykle istotny wpływ na Twój komfort psychiczny i satysfakcję z życia.

Dobrostan społeczny to umiejętność komunikowania się, rozwijania relacji z innymi i utrzymywania sieci wsparcia, która pomaga nam przezwyciężyć samotność. To zdolność do aktywnego uczestnictwa w społeczności, kulturze i środowisku.

Aby rozwijać dobrostan społeczny, musimy rozwijać umiejętności, takie jak wdzięczność, życzliwość i komunikacja. Kiedy rozwiniemy nasz dobrostan społeczny, poczujemy się silniej związani z innymi.

Musimy nauczyć się wspierać środowisko, które nas otacza, budować silniejsze społeczności lokalne i pielęgnować kulturę współczucia, uczciwości i życzliwości. Kiedy dbamy o dobrobyt społeczny, czujemy się częścią czegoś większego niż tylko my sami i żyjemy szczęśliwie.

Pamiętaj, że zbudowanie nowego zestawu umiejętności związanych z dobrostanem wymaga czasu i wysiłku. Ważne jest, aby podejść do celów realistycznie. Nierealistyczne oczekiwania mogą doprowadzić do poddania się przed osiągnięciem zamierzonych celów. Każdego dnia podejmuj małe kroki, które z czasem doprowadzą do znacznych ulepszeń.

Nastaw się na długofalową pracę – im dłużej pracujesz nad wzmocnieniem dobrostanu, tym łatwiej będzie Ci stać się odpornym(-ą), a im większa motywacja do rozwijania umiejętności dobrego samopoczucia, tym większy wpływ na Twój dobrostan.

piątek, 16 lipca 2021

Coaching czy psychoterapia, co wybrać?

Problemy w pracy? Zazwyczaj rozwiążemy je dzięki pomocy coacha. Bywa jednak, że nie obejdzie się bez pracy z psychoterapeutą. Kiedy szukać pomocy trenera biznesowego, a kiedy specjalisty od emocji? – wyjaśnia Iwona Firmany, coach i psychoterapeutka.

Wyobraź sobie dom. Schodzisz do piwnicy, przyglądasz się fundamentom. Zastanawiasz się nad systemem, jakim ten budynek został zbudowany. Potem przez okno patrzysz na otoczenie. A teraz pomyśl, że to ty jesteś tym domem. Podczas psychoterapii poznajesz siebie, tak jak poznaje się dom. A wtedy, jeśli jest taka potrzeba, możesz zacząć remont generalny.

Proces psychoterapii można opisać jako budowanie świadomości siebie – mówi Iwona Firmanty. – Kim jestem? Jaka jestem? Dlaczego właśnie tak reaguję na określone sytuacje? Co muszę o sobie wiedzieć, co zrozumieć, z czym się pożegnać, do czego przyznać, aby móc odczuwać i reagować na te sytuacje inaczej?

Jeszcze raz wyobraź sobie dom. Ale tym razem przyglądasz mu się z zewnątrz. Jaki jest? Co chciałabym z nim zrobić dziś? A co jutro? Proces coachingu właśnie na tym polega: patrzysz na to, co masz i co z tym chcesz zrobić i jak możesz to, co masz, najlepiej wykorzystać – wyjaśnia Iwona Firmanty. – Nie szykujesz się do remontu, myślisz tylko o odświeżeniu elewacji.

Kiedy problemem jest krytyka szefa

Kryteria oceny naszej pracy bywają subiektywne. Dlatego bywa, że pracownik przyjmuje uwagi szefa jako rodzaj mobbingu. Jeśli przyjdzie do coacha, to w takiej sytuacji sesja zacznie się od omówienia sytuacji. Rozmowy z klientem o tym, jak interpretuje to, co się dzieje między nim i szefem? Co może, chciałby z tym zrobić dziś, a co jutro? Jakie wnioski może wyciągnąć z tego, co usłyszał? Czy szef rozmawia z nim na bazie faktów, opinii, czy uczuć?

– Zadaję wtedy klientowi pytania otwarte – mówi Firmanty. – Jak rozumiesz swój proces emocjonalny, który powstał w sytuacji konfrontacji z krytyką swojej pracy? Jak chcesz zarządzić tą sytuacją? Potem wspólnie budujemy plan działania. Zazwyczaj ten plan powoduje, że ludzie są pewni siebie, przekonani, że jak następnym razem zostaną skrytykowani, to sobie poradzą. Przyjmują postawę pewności siebie, „na koguta”: prostują się, uśmiechają i są pewni, że powiedzą szefowi: – Bardzo dziękuję za te sugestie. Zastanowię się, w jaki sposób dopracować ten projekt tak, aby nasza firma odniosła dzięki niemu sukces.

To jest podejście coachingowe i ono może wystarczyć. Ale jeśli sytuacja z szefem się powtarza, a pracownik nie daje rady postąpić tak, jak się nauczył, a więc gdy sytuacja konfrontacji z krytyką rozbija go emocjonalnie, uczucia go zalewają i nie daje rady. Potrzebna jest pomoc psychoterapeuty.

Potrzebna psychoterapia

Psycholog może pomóc zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Możliwości jest wiele. Na przykład podczas sesji w gabinecie psychoterapeuty klient przypomina sobie ciocię Basię, siostrę matki, która go ośmieszała przed rodziną, drwiła, gdy był małym chłopcem i potem gdy dorastał.

Psycholog pomaga klientowi zrozumieć, co wtedy czuł i te emocje odreagować (wstyd, upokorzenie, odrzucenie, lęk itp.). A jest to kluczowe, gdyż zapewne te uczucia z przeszłości zalewają go, gdy znajdzie się w podobnej sytuacji, np. konfrontacji z krytyką swojej pracy. Psycholog pomaga także zrozumieć, dlaczego ciocia Basia tak okrutnie wobec niego postępowała. Może rywalizowała ze swoją siostrą o to, która z nich ma mądrzejsze dzieci? Psychoterapeuta zastanawia się wspólnie z klientem, jaka jest geneza zachowań Basi. Robi to po to, żeby klient zobaczył, że to nie jego wina, że doświadczył tego upokorzenia. „Baśka po prostu była wredna!”.

Proces psychoterapii to:
– zrozumienie skąd płyną emocje, które przeszkadzają nam działać profesjonalnie,
– odreagowanie tych emocji.

Ale także:
– wybaczenie „wrednej Baśce”.
Wszystko to bywa konieczne po to, by pracownik mógł reagować na uwagi szefa bez bolesnych reminiscencji z dzieciństwa. Profesjonalnie, rzeczowo.

Coaching bywa skuteczny i daje szybkie efekty – mówi Firmanty. – Jest jak instrukcja obsługi oparta na kompetencjach zawodowych klienta. Psychoterapia zmienia wewnętrzny świat klienta, daje głębsze i trwalsze efekty.

W coachingu dom jest cały!

– Kiedy pracuję jako coach, nie interesuje mnie, co stało się w tym domu, jakie dramaty, dlaczego w ścianie frontowej jest dziura, a komin się zawalił? – mówi Firmanty. – Czyli nie pytam, co spotkało mojego klienta, jakie przeżył traumy. Jest dla mnie całością. Dlatego wielu ludzi lubi coaching, bo nie muszą robić tego, co nazywają „grzebaniem się w przeszłości”, czyli przypominać sobie to, czego nie chcą pamiętać. Tego co wyparli. Jeśli jednak podczas procesu pracy nad celem, do którego klient chce dojść, widzę, że zawiesza się on na jakimś problemie, nie może zmienić dysfunkcyjnej reakcji czy zachowania, wciąż powtarza ten sam błąd, mówię: szoruj do psychoterapeuty. Czyli w moim wypadku informuję klienta, że możemy pracować dalej, ale teraz z użyciem metod psychoterapeutycznych.

Spacer z psem, a sukces korporacyjny

Prawniczka. Harowała jak wół, miała dość i chciała, żeby coach pomógł jej wychodzić z pracy o 19. a nie o 22. Po sesji poczuła w sobie moc, wiedziała, jak to zrobić, jak powiedzieć szefowej, że wychodzi przed nocą! Cieszyła się, że po powrocie do domu pójdzie z psem na spacer, posłucha muzyki!

– No i wróciła na sesję zawstydzona – mówi Firmanty. – Bo się jej to nie udało. O 18. przełożona do niej przyszła i zażądała jakiejś dodatkowej pracy, a moja klientka nie była w stanie powiedzieć „nie”.

Potrzebna okazała się pomoc psychoterapeutyczna, aby mogła ten próg pokonać, bo jak się okazało, ona też miała swoją „Basieńkę”.

Pani prawnik, jak się okazało podczas sesji psychoterapii, była DDA, czyli dorosłym dzieckiem alkoholika. A więc kimś, kto w dzieciństwie przeszedł swoisty trening przetrwania w nieprzewidywalnym i pełnym zagrożeń świecie. Dziecko w dysfunkcyjnym domu boi się rodziców, nie znajduje w relacji z nimi poczucia bezpieczeństwa i akceptacji. Rosnąc w takim środowisku domowym, buduje swoje poczucie wartości i bezpieczeństwa na byciu rodzinnym bohaterem. A więc pani prawnik jako dziewczynka miała najlepsze stopnie w szkole, bez szemrania zajmowała się domem, rodzicami, rodzeństwem, bo tylko wtedy, kiedy rodzice byli z niej dumni, okazywali jej miłość. A ona czuła się bezpieczna i cokolwiek warta.

Taką samą strategię stosowała przez całe późniejsze życie, także w pracy. A więc swoje poczucie wartości i bezpieczeństwa budowała na zadowoleniu szefowej. Praca nad syndromem DDA, jaką może przeprowadzić psychoterapeuta, okazała się konieczna, aby klienta mogła zatrzymać destrukcyjny dla niej proces budowania swojej ścieżki kariery na dziecięcych urazach. Zwłaszcza że taka motywacja to prosta droga do pracoholizmu, który jest tak samo niebezpieczny dla naszego dobrostanu jak każde inne uzależnienie.

– Coach jest ślepy na to, co działo się w domu i jaki jest klient. Interesuje go tylko, jak ma pomóc mu załatać dziurę w ścianie i odbudować komin – dodaje Firmanty. – Nie zastanawia się, skąd się ta dziura wzięła i w jakich okolicznościach zburzono komin. Coach nie słucha, kiedy klient chce mu opowiadać o złym świecie i okrutnych ludziach, którzy zniszczyli piękno nowego domu, jakim był.

Idź do coacha, jak masz kłopoty w pracy. Jeśli to nie pomoże, bo mimo treningu i zdobycia profesjonalnych narzędzi nadal nie możesz zrobić czegoś ważnego, poszukaj psychoterapeuty. Pomoże ci poszukać przyczyn: razem zajrzycie do piwnic domu i poszukacie informacji o jego historii.

Coach wspiera klienta w urządzaniu domu. To ktoś, kto skupia się na twoich zasobach: dom piętrowy w dobrej dzielnicy.

Psycholog zastanawia się, dlaczego tak się dzieje, że ściana w domu jest dziurawa, a dach przy kominie cieknie.

Psychoterapeuta pomaga przeprowadzić konieczny i skuteczny remont domu.

Pracoholizm korpo ludzi

Pracoholik na coachingu uczy się zasad zarządzania czasem – mówi Firmanty. – Definiowania celów i definiowania zakresu obowiązków. Współpracy jako partner biznesowy ze swoim aktualnym miejscem pracy. Jeśli rozumie, o co coachowi chodzi i zaczyna sobie radzić, to praca z trenerem mu wystarczy.

Jeśli nie, to warto, by zwrócił się do psychoterapeuty po to, by zwrócić się od zasobów ku przeszłości, by odpowiedzieć na pytania:

– dlaczego tak mi się dzieje?
– Skąd się wziął ten mój perfekcjonizm?

Często może on wynikać z socjalizacji w środowisku, w którym klient musiał się wykazać, bo za osiągnięcia miał brawa i nadal tylko za nie mu je biją. Początkiem tego wyścigu po kolejny i kolejny sukces mogli być także krytyczni i oceniający opiekunowie. Ojciec rywalizujący z synem już kiedy ten był dzieckiem. Matka odrzucająca córkę z zazdrości o uwagę i miłość ojca do dziecka. Powodów może być bardzo wiele, dlatego potrzebny jest specjalista, który pomoże nam zrozumieć, komu i co próbujemy udowodnić czy przed czym uciec, spędzając w pracy całe życie, ładując w nią całą swoją uwagę i energię. Zrozumieć, czemu choć odnosimy sukcesy, to wciąż czujemy się niewiele, a nawet nic nie warci.

Problemy korpo ludzi dziś

– Kłopoty natury emocjonalnej dominują dziś wśród problemów, z jakimi się do nas zgłaszają pracownicy i menedżerowie. – mówi Firmanty. – Ludzie nie wiedzą, jak skupić się na własnym życiu. Poradzić sobie z problemami w domu, w pracy, które tak naprawdę wynikają z chaosu emocjonalnego w ich wnętrzu.

A więc podczas sesji coachingowej fokusujemy na:

– zdefiniowaniu kręgów, czyli na ustaleniu: na co mam w swoim życiu wpływ, na co nie mam, a na co mam wpływ, ale tylko pośredni.
– Rewizji aktualnych celów i swojego otoczenia. A więc weryfikacji zasobów wspierających, czyli ludzi, którzy nam biją brawo. A także weryfikacji tych, którzy wampiryzują naszą energię, zamiast zająć się swoimi problemami.

Na sesjach coachingowych pomagamy klientom:

– redefiniować swoje „ja”, czyli cele i potrzeby.
Aby rozwiązać problemy wynikające z emocji podczas sesji coachingowej, ludzie muszą nauczyć się zarządzania emocjami, czyli świadomości, że:
– ja nie jestem emocją, ja tylko doświadczam emocji.
– Emocja, która się pojawia, wymaga, aby ją nazwać i zrozumieć, czyli: zastanowić się, z jakiego powodu przyszła? Co ta emocja chce mi powiedzieć? Jeśli tego się nie zrobi, to może ona przejąć władzę nad nami.

Ścieżka kariery. Job coaching

– Ludzie przychodzą dziś do coacha także z powodu niemożności dalszego realizowania wyznaczonej sobie ścieżki kariery, czyli na job coaching – mówi Formanty.

Powodem bywa np. obcinanie im uposażenie albo zwalnianie z pracy. Pomoc coacha polega wtedy na redefinicji ich ścieżki kariery.

Definiowanie kompetencji to:

– definiowanie zasobów,
– definiowanie tego, co chcą, a czego nie chcą,
– definiowanie na bazie rzeczywistości pandemicznej i post pandemicznej tego, co mogą zrobić inaczej, lepiej.

– Z takiej pracy często wychodzą ważne rzeczy – komentuje Firmanty. – Często klienci przychodzą z poczuciem ściętej głowy, bo ktoś ich nie chciał. A okazuje się, że dzięki temu musieli usiąść na pupie i zrobić robotę, której nie zrobili, kiedy mieli 18 lat. Szli drogą, która wydawała im się najlepszą dla nich, ale ruszyli nią bez refleksji nad tym, kim są i czego pragną, oraz co mogą.

Poczucie obciętej głowy

Menadżer wysokiego szczebla z poczuciem obciętej głowy, wynikającym z tego, że stracił pracę, lub połowę pensji, to częsty klient coacha.

– Pracujemy zazwyczaj nad tym, żeby zrozumiał, że nie jest dzieckiem tej firmy, ani członkiem rodziny tej firmy, ale jest partnerem biznesowym – mówi Iwona Firmanty. – Kimś, kto sprzedawał tej firmie swój czas i swoje kompetencje, i ta firma, a więc jego klient, z jakiegoś powodu zdecydowała, że robi oszczędności i mu dziękuje za pracę lub obcina pensję.

Potem zazwyczaj skupiamy się na tym, aby klient zdefiniował siebie, wzmocnił swój personal branding, zwłaszcza, gdy jest osoba, która nie mówiła dotąd w swoich umiejętnościach, o tym, co wnosiła sobą. Potem pracujemy nad tym, aby klient zdefiniował sobie, co może w tej sytuacji zrobić, a więc:

– co może jeszcze od tej firmy uzyskać,
– jakie powinien zbudować informacje i kanały marketingowe, aby zaczął mówić o tym, jaki wzrost inwestycji wnosił, robiąc swoją robotę,
– pracuje nad swoim wizerunkiem – aktualizujemy profil na LinkedIn, robimy nowe zdjęci, planujemy wizytę u fryzjera. Rozpoczynamy wysyłkę CV.

– Opracowujemy plan A i plan B, czyli co zyskać z tej firmy jeszcze i jakie umiejętności można sprzedać innym firmom.

A psychoterapeuta jest potrzebny, gdy ten menadżer… Kiedy klient przyczepił się do tego miejsca pracy i na siłę chce udowodnić, że jest coś wart i nie chce wejść w pozycję partnera biznesowego, ale przypomina mu się, że swoim rodzicom musiał coś udowadniać. Często zdarza się też, że nie chodzi o rodziców, ale o jakąś niekompetentną nauczycielkę – z jej krytyki wynika jego potrzeba udowadniania swojej wartości. Wtedy szukamy na sesji psychologicznej zasobów i źródeł, które pozwolą mu nie budować swojego poczucie wartość na reakcjach swojego przełożonego.

Bardzo często ludzie przełożonego interpretują JAKO RODZICA. Nieprzyjaznego, wycofanego albo agresywnego, któremu muszą udowodnić swoją wartość. No a wtedy pracujemy holistycznie nad ich rozwojem zawodowym, pokonując traumy z dzieciństwa. To dopiero otwiera przed nimi ścieżkę kariery i satysfakcji ze swoich osiągnięć.

Mindgram

to platforma, dzięki której możesz dbać o dobrostan psychiczny poprzez naukę zarządzania swoimi myślami i emocjami, wspierając ciało, czy rozwijając swój system wsparcia dzięki relacjom z ludźmi

doświadczeni psychologowie i psychoterapeuci

co miesiąc do wyboru kilkadziesiąt grupowych sesji rozwojowych na żywo

sprawdzone metody terapeutyczne

pełna dyskrecja i poufność danych

darmowy dostęp dla członków rodziny

personalizacja ścieżki rozwojowej lub terapeutycznej

opieka psychologiczna przez czat

Mindspace – nagrania audio

to szeroka gama warsztatów grupowych na żywo

Warsztaty Mindgram to zajęcia grupowe prowadzone na żywo przez najlepszych polskich specjalistów w dziedzinie psychologii, rozwoju osobistego oraz medycyny stylu życia, które dają Ci możliwość zdobycia nowych umiejętności. Podczas warsztatów wypracujesz praktyczne nawyki, które pomogą Ci rozwinąć techniki relaksacyjne, zadbać o dobry sen lub radzić sobie ze stresem.

Mindgram

to nieograniczony dostęp do platformy i opieki psychologicznej przez czat

Pracownik otrzymuje nieograniczony dostęp do platformy. Znajdziesz tutaj warsztaty grupowe oraz nagrania audio. Możesz również skorzystać z pomocy psychologicznej dostępnej przez czat.

Mindgram

to indywidualnie dobrany program samorozwoju lub psychoterapii

Programy terapeutyczne i samorozwoju zostały stworzone przez znanych polskich psychologów i ekspertów rozwoju osobistego.

Mindgram

MindgramUżytkownicy Mindgram otrzymują wsparcie w pokonywaniu trudności zarówno poprzez wsparcie terapeutów, jak i indywidualnie dobrane programy terapeutyczne do samodzielnego stosowania. To nie tylko pomoc psychologiczna dostępna 7 dni w tygodniu, ale przede wszystkim narzędzie, które towarzyszy w rozwoju swoich użytkowników. Polecam dla lepszego życia!

Małgorzata Ohme

Psycholog, dziennikarka oraz prezenterka telewizyjna
Mindgram

Zapraszamy do kontaktu

Wypełnij formularz i przekonaj się, ile możliwości daje Mindgram

    Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.