Mindgram pozyskuje 8 milionów złotych na pomoc psychologiczną dla pracowników!

 Czytaj więcej

poniedziałek, 22 lutego 2021 r.

Sławomir Murawiec: Skuteczność pracownika a jego zdrowie psychiczne

Mindgram

Beata Pawłowicz

Psychiatrzy i psychoterapeuci dostrzegają na co dzień, że źródłem wielu problemów w sferze psychicznej, a często także zaburzeń psychicznych, są aktualnie warunki i relacje międzyludzkie w środowisku pracy – mówi dr Sławomir Murawiec, psychiatra. Dlatego tak ważna jest świadomość kadry zarządzającej oraz pracowników HR o tym, co sprzyja rozwojowi zaburzeń psychicznych. I jak wpływają one na efektywność pracy.

Zacznijmy od kilku podstawowych zagadnień. Mówi się często, że nie ma zdrowia bez zdrowia psychicznego. Tę zasadę można też sformułować następująco: nie ma efektywnej pracy bez zdrowia psychicznego. Stan zdrowia pracownika wpływa na wyniki jego pracy. Zaburzenia psychiczne, tak samo jak choroby somatyczne, powodują, że gorzej pracujemy.

Kolejne zastrzeżenie: problemy psychiczne nie są powodem do zwolnienia z pracy. Powrót do zdrowia w wypadku problemów i zaburzeń dotyczących zdrowia psychicznego jest w pełni możliwy. Warunkiem jest podjęcie odpowiedniego leczenia. Niekiedy może ono wymagać pewnego czasu odciążenia od bieżących spraw i wtedy lekarz orzeka o czasowej niezdolności do pracy. Wspierając pracownika w drodze do wyzdrowienia, odzyskujemy to, co przed chorobą stanowiło o jego wartości i efektywności, czyli doświadczenie, umiejętności, wiedzę.

Zdrowia psychicznego pracowników nie da się zadekretować, wydać zarządzenia, że wszyscy mają być zdrowi, bo mamy najlepszą firmę, najlepiej opracowane ścieżki kariery i najlepszą atmosferę w pracy, itp. Zdrowie wynika z realnego dobrostanu pracownika, a to w znacznym stopniu uzależnione jest od tego, czy czuje się on dobrze w środowisku pracy.

Stres związany z warunkami pracy jest jednym z najistotniejszych czynników powstawania i rozwoju zaburzeń psychicznych. Może być związany z nadmiarem obowiązków, zbyt dużym tempem pracy, brakiem jasnej komunikacji czy też umiejętności zarządzania ludźmi w sytuacji kryzysowej, jaką jest pandemia. Można więc powiedzieć, że miernikiem jakości zarządzania zespołem i organizacji pracy jest zdrowie psychiczne pracowników. Jeśli wielu cierpi na depresje lub nerwice, jest to nieformalny, ale rzeczywisty miernik tego, czy różnego rodzaju pozytywne przesłania firmy są rzeczywistością, czy mają charakter aspiracji.

Wspieranie w miejscu pracy zdrowia psychicznego pracowników wymaga wiedzy o tym, jakie są symptomy chorób psychicznych. Zwłaszcza, że są to określone dysfunkcje, widoczne w miejscu pracy.

Do najbardziej popularnych zaburzeń należą:

Depresja – mówienie osobie z depresją „weź się w garść”, „zmobilizuj się”, nic nie da. Objawem depresji jest obniżenie napędu, czyli inaczej mówiąc motoru działania. Obrazowo można porównać osobę z depresją do samochodu, z którego wyjęto silnik. Nie pojedzie, nawet mobilizowany różnymi ponagleniami. Także inicjatywa, kreatywność – zostają zahamowane w wyniku depresji. Jeśli pracownik sypał pomysłami, to w depresji jego umiejętność zostaje zahamowana. Może wystąpić spowolnienie zarówno procesów myślenia, jak i motoryki (wolniejsze wypowiedzi i ruchy). Dla osoby z depresją wszystko staje się trudne i w jej ocenie wymaga wiele czasu. Taka osoba pozbawiona jest również inicjatywy. Chory na depresję jest w pracy, ale nie jest w stanie jej wykonywać (prezenteizm). Myślenie charakterystyczne dla tego zaburzenia to: „wszystko nie ma sensu, nie ma po co tego robić”, co również pozbawia motywacji do podejmowania jakichkolwiek działań.

Typowe dla depresji są zaburzenia funkcji poznawczych: koncentracji, pamięci, możliwości ucznia się. Zaburzona jest więc możliwość przetwarzania danych, zapamiętywania (po przeczytaniu drugiego zdania pracownik nie pamięta, co było w pierwszym). „Panie doktorze mam Alzheimera”, mówią pacjenci. Tymczasem to, co mylą z tą choroba wieku podeszłego, jest dysfunkcją poznawczą typową dla depresji.

Ważne: typowe dla depresji zaburzenia i dysfunkcje są w pełni odwracalne dzięki psychoterapii lub także farmakoterapii. Pracownik może więc wrócić do pewnej sprawności poznawczej i intelektualnej, a firma nie musi szukać, szkolić i przekazywać kompetencji komuś nowemu, czego koszty mogą znacznie przewyższyć kilkutygodniowe abstynencje pracownika.

Zaburzenia lękowe – występują dwukrotnie częściej niż depresja, choć rzadziej mówi się o nich w mediach. Najpopularniejsze to uogólnione zaburzenie lękowe. Osoba z tym zaburzeniem generuje nieustająco negatywne scenariusze dotyczące przyszłości, co wywołuje lęk. Martwi się na przyszłość tysiącami zdarzeń, które potem nie mają miejsca. A kiedy kolejny negatywny scenariusz nie znajduje pokrycia w rzeczywistości, wymyśla kolejny i tak bez końca. Praca takiej osoby będzie dużo mniej efektywna, bo głowa i emocje są zajęte czym innym. Jeśli będzie przeżywała lęk, to będzie trudno jej się na czymkolwiek skupić. Duża część aparatu poznawczego jest zajęta tym, żeby sobie poradzić z lękiem. To zaburzenie pozostaje często nierozpoznane, ponieważ otoczenie bardzo często sądzi, że „on/ona już taka jest” i nie spostrzega takiego funkcjonowania w kategoriach zaburzenia zdrowia psychicznego. Stąd cechą tego zaburzenia jest długotrwałość. Może ciągnąć się na przestrzeni 10 i 20 lat. Taka osoba automatycznie wymyśla czarne scenariusze. Martwi się na zapas i zanim wykona jakikolwiek ruch – głowa przewiduje – a te przewidywania to same porażki, niepowodzenia, kłopoty, problemy…

Zaburzenia snu – bardzo często wynikają z lęku lub depresji, ale gdy je pokonamy, łatwiej przezwyciężyć depresję i lęki lub nie dopuścić do ich wystąpienia. Sen jest niezwykle ważny z wielu względów. Po pierwsze ze względu na proces „czyszczenia się” mózgu w trakcie snu. W ciągu dnia dociera do nas za dużo informacji, wiele z nich jest nam niepotrzebna, a więc w nocy następuje selekcja i ich optymalizacja. Jeśli występują zaburzenia snu, to nie odbywają się oczyszczanie i integracja informacji. Człowiek jest przeciążony i nieefektywny. Sen jest nam potrzebny również do tego, żeby mózg rozwiązał problemy. Mówi się przecież „prześpij się z problemem”. W wirtualnej rzeczywistości snu nasz umysł pracuje nad rozwiązaniem tego, co się pojawiło w ciągu dnia.

Jeśli budzimy się zmęczeni, z masą problemów – bo spaliśmy źle lub za krótko -ma to ogromny wpływ na narastanie lęku czy depresji.

Osoba, która dobrze śpi, jest pod względem poznawczym sprawniejsza i skuteczniejsza w rozwiązywaniu problemów. Interwencja wobec snu jest dość oczywista i zazwyczaj nie budzi sprzeciwu pacjentów.

Zaburzenia pod postacią somatyczną – pojawiają się, kiedy pracownik przeżywa poważne problemy emocjonalne, ale nie ma świadomości tego, co się z nim dzieje. Jak mówią psycholodzy, jest od tych trudnych uczuć odcięty. Ale to nie znaczy, że te problemy, wewnętrzne konflikty, znikają. Odwrotnie, pojawią się pod postacią symptomów somatycznych. Pracownik skarży się na bóle głowy, serca czy brzucha, uczucie ciężaru w klatce piersiowej, na to, co lekarze nazywają „zespołem wędrujących bólów całego ciała”. Wówczas pracownik rozpoczyna kosztowną i czasochłonną diagnostykę medyczną, która zazwyczaj nie prowadzi do postawienia diagnozy jakiejś fizycznej choroby.

Powody tej somatyzacji to zazwyczaj: nieumiejętność rozpoznawania własnych stanów i emocji i ich wiązania ze sobą, radzenia sobie ze stresem, zarządzania emocjami, ale też przeciążenie pracą, presja wyników, wymagań, którym nie jest wstanie podołać, nie przekraczając swoich fizycznych, emocjonalnych, a często także etycznych granic.

„Panie doktorze, nie wiem dlaczego, ale od miesiąca mam cały czas bóle głowy, brzucha, ciężar w klatce… Co się dzieje w pracy? A od miesiąca mamy restrukturyzację… No tak, boje się, że stracę pracę” – to typowa rozmowa w gabinecie psychoterapeuty czy psychiatry – dodaje dr Murawiec.

Rozwiązanie?

Profilaktyka zdrowia psychicznego w miejscu pracy. Menadżer świadomy znaczenia zdrowia psychicznego pracowników dla efektów biznesowych dba o warunki pracy, które sprzyjają dobrostanowi pracowników. Podejmuje działania profilaktycznie. Kluczowe znaczenie dla zdrowia pracownika ma stworzenie warunków pracy dających pracownikom:

poczucie, że praca ma sens,
poczucie bycia docenianym,
przewidywalność działań,
organizację pracy chroniącą przed nadmiernym obciążaniem obowiązkami i presją.

Pandemia COVID spowodowała, że nie możemy lekceważyć warunków, jakie są wymagane, aby zachować zdrowie psychiczne pracowników.

Jeśli więc kadra zarządzająca zauważy u pracownika czy też menadżera symptomy mogące świadczyć o pogorszeniu kondycji psychicznej, nie warto tego bagatelizować, albo zakładać, że urlop czy premia wystarczy. Jeśli firma ma pakiety medyczne, w ramach których jest opieka psychologiczna i psychiatryczna, warto pracownikowi zasugerować, aby z nich skorzystał. Ważna jest jednak forma, w jakiej to zrobimy. Warto podkreślić, że pogorszenie jego efektywności pracy nie skreśla tego, co do niedawna dawał organizacji. Odwrotnie – właśnie to, że byliśmy z niego zadowoleni, sprawia, że teraz troszczymy się o jego dobrostan. Bo był i jest ważny dla firmy: „wydaje mi się, że teraz gorzej się czujesz, ale pamiętam, że wcześniej było super, jesteś dla nas ważny, a więc może idź do specjalisty i pogadaj, zadbaj o siebie”.

Warto by szef był świadomy, że w porę podjęta interwencja medyczna skraca czas cierpienia pracownika i czas, jaki firma traci na jego nieefektywności.

Są pracodawcy, którzy wiedzą, że warto inwestować w pracowników, nawet tych, którzy zapadli na poważne choroby psychiczne, jak schizofrenia, mówi dr Murawiec. – Jeden z moich pacjentów pracuje od lat w IT i jeśli nastąpi u niego okresowe pogorszenie stanu, to właśnie jego szef mu to sygnalizuje, mówiąc: „widzę, że czujesz się gorzej, bo do tej pory dobrze pracowałeś. Skorzystaj z rady specjalisty, zobacz, co powie i wracaj do nas, bo jesteś tu potrzebny”.

A ponieważ ilość zaburzeń psychicznych będzie wzrastać, wymiana pracownika na „zdrowego” może okazać się bardziej kosztowną strategią niż dbanie o tych, którzy już są specjalistami w swojej dziedzinie.

Dr n. med. Sławomir Murawiec, lekarz specjalista psychiatra i psychoterapeuta. Jako lekarz psychiatra praktykuje ponad 20 lat, z czego ponad 15 lat pracował w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, od kilu lat prowadzi praktykę prywatną. Jest autorem wielu prac naukowych i popularnonaukowych, współautorem książek. Jest też Redaktorem Naczelnym czasopisma naukowego „Psychiatria”. Laureat nagrody „Złota Synapsa” przyznanej w 2018 r. w kategorii „Zasłużony dla Psychiatrii”.

Pozostałe wpisy

sobota, 12 czerwca 2021

Rynek pracy w pandemii. Sytuacja na rynku pracy

Mindgram

Beata Pawłowicz

środa, 9 czerwca 2021

Nowe osoby w Mindgram

Mindgram

Natalia
Kozdroń

wtorek, 1 czerwca 2021

Czym jest syndrom oszusta?

Mindgram

Natalia
Kozdroń

Zapraszamy do kontaktu

Wypełnij formularz i przekonaj się, ile możliwości daje Mindgram