Mindgram pozyskuje 8 milionów złotych na pomoc psychologiczną dla pracowników!

 Czytaj więcej

sobota, 12 czerwca 2021 r.

Rynek pracy w pandemii. Sytuacja na rynku pracy

Mindgram

Beata Pawłowicz

Jesteśmy rekonwalescentami tego permanentnego stresu, który przeżywaliśmy w pandemii, zwłaszcza, że on jeszcze się nie skończył, bo dalej jest wiele niewiadomych, mówi Katarzyna Żukowska, psycholożka i badaczka. Jednocześnie rynek pracy będzie się intensywnie odmrażał, dodaje Aleksandra Wesołowska, PR Manager w portalu praca.pl.

– Co dalej z naszą pracą? Jak zachowa się rynek? A jakie będą warunki zatrudnienia, jego forma i miejsce świadczenia pracy po pandemii? Nie wiemy. Nie wiemy, czy wrócimy do biurowców. Wiele firm zastanawia się nad tym, czy zmusić pracowników do powrotu, czy kontynuować system hybrydowy? – mówi Katarzyna Żukowska psycholożka i badaczka. – Firmy “myślą”, jak mają zorganizować pracę ludziom, żeby ta była efektywna i żeby realizowane były cele strategiczne organizacji, jakie są założone.

Nad tym teraz pracują menedżerowie. A pracownicy? Wielu nie chce wracać do biur, plastikowych kart i trudnych do zdobycia miejsc parkingowych. Badania mówią, że na początku pandemii chcieliśmy tego, bo praca w domu nas wykańczała. Teraz do niej przywykliśmy. Dostrzegliśmy także plusy.

– Nie musimy rano wstawać, spędzać godziny w korku. Mamy ten czas dla siebie, możemy iść na spacer, wypić kawę, zjeść śniadanie z rodziną – mówi Katarzyna Żukowska. – Co więcej dzieci uczące się w domu nie są już dla nas takim problemem, jak rok temu. Opieka nad nimi nie przeszkadza nam już w pracy w znaczący sposób. W pierwszej fali pandemii miało to wpływ na naszą efektywność. Teraz już nie.

Kolejny plus: ponieważ pracujemy zdalnie, nasza praca jest bardziej elastyczna. – Pracuję do 15., bo wtedy dzieci kończą lekcje i jemy razem obiad. Po obiedzie idę na spacer, a potem wracam do biurka i do 20. znów pracuję – mówi Żukowska. – Te dłuższe i wygodniejsze dla mnie przerwy sprawiają, że mam poczucie, że jestem efektywniejsza i bardziej kreatywna, a także lepiej radzę sobie ze stresem. Na bieżąco mogę go rozładowywać podczas spaceru.

Znaczenie w naszej niechęci do powrotu do biur ma także i to, że wielu z nas mieszka od pierwszego lockdownu za miastem. Nauczyliśmy się już online pracować i uczyć. Może więc choć dwa dni w tygodniu będziemy mogli pracować w domu? Podobnie jak nie wiemy, jak będzie wyglądać nasza praca, nie wiemy, jak będzie wyglądał rynek. Zwłaszcza że zadecyduje o tym nie tylko ekonomia, ale też emocje.

Zmiany wynikały z lęku

Rynek pracy zmienił się w zeszłym roku przede wszystkim na skutek lęku, który odczuwali wszyscy, mówi Żukowska. A ten brał się z wielkiej niewiadomej, co będzie. Wstrzymano zatrudnienie, nowe projekty, wszystko stanęło.
– Badania pokazały, że właśnie niewiadoma co do przyszłości była największym źródłem stresu – mówi Żukowska. – Nie można więc było nic zaplanować. Nie było opracowanych procedur na tę sytuację i to także zwiększało lęk. W wielu firmach obcięto pensje o 30%, potem w wielu wróciły do dawnego poziomu. Nie we wszystkich.

Dbaj o basic

Najlepiej radzimy sobie ze stresem covidowym i postcovidowym, jeśli dbamy o tzw. basic, czyli o to, co podstawowe:
– wysypiamy się powyżej 7 godzin na dobę,
– dbamy o zdrową dietę,
– zapewniamy sobie codzienny ruch na świeżym powietrzu (np. półtorej godziny spaceru).
Banał? Okazało się, że kiedy organizm dobrze funkcjonuje, łatwiej radzimy sobie z problemami psychicznymi i intelektualnymi.

Po pandemii uważaj na…

Wypalenie zawodowe i depresja teraz dopiero, kiedy pandemia słabnie, mogą dać o sobie znać. To skutek półtorarocznego permanentnego stresu, dodaje Żukowska. Dlaczego teraz? Kiedy zaczynamy urlop, często przez kilka pierwszych dni chorujemy, irytujemy się. Tak schodzi z nas stres nagromadzony w czasie pracy. Teraz będzie podobnie, kiedy zacznie się „urlop” od pandemii. Wniosek? Stres nagromadzony w ciele trzeba rozładować. Są różne metody.
Od biegania czy spacerów po lesie (leśne kąpiele), przez ćwiczenia relaksacyjne, oddechowe, przez mindfulness do prowadzonych pod okiem specjalistów EMDR czy TRE.

W czasie gasnącej pandemii warto nadal dbać o zdrowie. Jak to zrobić?
– Więcej odpoczynku, zdrowa dieta i dobry sen.
– Przełożenie deadline’u, jeśli czujemy, że jesteśmy przemęczeni.
– Nie bierzmy dodatkowego projektu, jeśli już brak nam czasu dla siebie i bliskich.
– Obciążajmy się pracą i dodatkowymi zajęciami adekwatnie do sił, wieku i możliwości.

Rynek pracy się odmraża

– Rynek pracy będzie się odmrażał, pracodawcy będą chcieli nadgonić straty – mówi Aleksandra Wesołowska, PR Menedżer z portalu praca.pl. – Teraz zaczynają ten proces gastronomia i hotelarstwo. No ale będą musieli powalczyć o pracownika.
Potencjalni kelnerzy i kucharze mogą obawiać się: „zatrudnię się w gastronomii, a jak za miesiąc przyjdzie czwarta fala? Lepiej poszukam innej pracy”. Z tego powodu pracodawcy z branży hotelarskiej i gastronomicznej są skłonni płacić więcej niż dotychczas.
– Z perspektywy mojego portalu widać, że w pierwszym kwartale ubiegłego roku, czyli przed pandemią i w pierwszym kwartale tego roku, czyli w czasie trzeciej fali, o 4% spadła liczba ogłoszeń o pracę. Czyli prawie wcale.
– Jednak kiedy spojrzymy na poszczególne branże, dostrzeżemy, że ten spadek jest tak mały z powodu 315% wzrostu liczby ogłoszeń dotyczących branży IT.
IT cały czas się rozwija, co jest związane z rozwojem technologicznym, z automatyzacją wielu miejsc pracy. Ale jednak w czasie pandemii ten wzrost był spektakularny, co wynikało z pracy oraz nauki zdalnej.

Przebranżowienie w specjalistę IT

Zdaniem Aleksandry Wesołowskiej to najlepszy dziś sposób na znalezienie pracy. – Moja siostra pracowała jako sprzedawczyni produktów bankowych, ale rok temu postanowiła, że się przebranżowi na IT. Śmiałam się z tego, bo siostra zawsze miała milion różnych pomysłów, np. że przeprowadzi się na Jamajkę. Ale poszła na studia podyplomowe z SQL, jeden z języków programowania do zarządzania bazami danych, i już po kilku miesiącach znalazła ofertę, co prawda juniorską, ale jednak zaczęła pracę w branży IT. Obecnie zarabia przyzwoite pieniądze, ale też cały czas się rozwija, robi kolejne weekendowe kursy.

W ciągu ponad roku pandemii

Co się wydarzyło podczas roku trwania pandemii?
– Gastronomia i hotelarstwo zanotowało gigantyczny spadek, ale zaczynają obecnie odbijać. Otwarcie ogródków i częściowe hoteli sprawiło, że pojawiły się ogłoszenia o pracę. Zwłaszcza gastronomia notuje raptowny wzrost.
– Ochrona osób i mienia także zanotowała spadki z powodu zamknięcia galerii handlowych czy biurowców. Redukcje etatów, która nastąpiły w pandemii, dotyczą przede wszystkim stanowisk wymagających najniższych kwalifikacji i kompetencji.
– Transport i kierowcy także spadek ofert.
– Sprzedawcy i obsługa klienta – nie szukano nowych pracowników.
– Branża, która przeszła pandemię bez strat, a nawet z zyskiem, to FMCG czyli wszystko to, co nazywamy środkami pierwszej potrzeby (żywność, środki higieniczne, itp.).

Korporacje na tarczy

Z kadry menedżerskiej nie rezygnowano, wręcz była w pandemii potrzebna, aby zarządzać ludźmi w sytuacji kryzysowej. Podobnie specjaliści mogli być spokojni. Zwolnienie specjalisty w czasie kryzysu niesie za sobą konieczność znalezienia na jego miejsce nowego w chwili, gdy kryzys minie.

Millenialsi na rynku „w” i „po” pandemii.

A co u millenialsów?
– Millenialsi weszli właśnie na rynek pracy – mówi Aleksandra Wesołowska. – W raporcie „Student w pracy” Polskiej Rady Biznesu znajdziemy, że 1/3 z nich chciałaby za 10 lat zarabiać po 10 tys. zł na rękę. O tym, jak to pokolenie jest wymagające, mówiło się już przed pandemią. Praca dla nich miała być tylko środkiem do celu, jakim są podróże i realizacja siebie. A więc jako pracownicy nie mieli przywiązywać się do firmy, za to wiele od niej wymagać. W czasie pandemii te wymagania i ogromne ambicje okazały się ścianą, na którą wpadli młodzi ludzie. Zeszły rok i początek tego był dla nich jak zimny prysznic. Ten rok może będzie łatwiejszy, bo gastronomia i hotelarstwo zaczynają odbijać się od dnia i zapewne tam znajdą pracę.

Wniosek? Młody człowieku, jak są trudne czasy, to pracodawca po ciebie nie sięgnie. Woli zatrudnić osobę wykwalifikowaną, specjalistę, w którego nie musi inwestować, nie musi uczyć, nie musi wdrażać Cały proces onboardingowy, czyli wdrożenia nowego pracownika jest dużo krótszy w wypadku osoby doświadczonej, która już pracowała. Jest też tańszy, bo odpadają koszty związane ze szkoleniami. No i bardziej rozsądny, bo wiadomo, że młody człowiek może łatwiej zmienić pracę, nie przywiązuje się tak do firmy.

Millenialsi, nim weszli na rynek pracy, zamierzali szukać w nim czegoś innego niż moje pokolenie, mówi Wesołowska, a mianowicie: dobrej atmosfery, przestrzeni do realizowania siebie, swojej pasji. To brzmi cudnie, ale pracodawcy często nie chcą zaryzykować, że za chwile będą musieli szukać nowego pracownika.

Zapewne z tych powodów pracy dla młodych w ostatnich kilkunastu miesiącach było niedużo. Biuro karier podało, że w 2019 roku przygotowano 8200 ofert pracy dla studentów i absolwentów, a w 2020 tylko 4300.

Sytuacja dziś w zawodach takich jak specjaliści od PR

– Gdybym straciła pracę, byłoby mi ciężko znaleźć coś ciekawego – mówi Aleksandra Wesołowska. – Oglądam oferty, bo trzeba to robić, żeby mieć rozeznanie, nawet jak w firmie wszystko w najlepszym porządku. Jestem specjalistką od komunikacji zewnętrznej, ale także wewnętrznej. Więc z jednej strony przejście na hybrydową prace wymusiło zainteresowanie komunikacja wewnętrzną w firmie, ale ofert pracy dużo nie ma. Podobnie jak do PR, czyli komunikacji wewnętrznej.

Co radzimy?

Rady na czas pandemii gasnącej:
1. przeglądać oferty pracy, żeby wiedzieć, co się dzieje na rynku, zwolnienie może nas zaskoczyć.
2. Skupiać się na swoich mocnych stronach, a nie na tym, co chciałoby się robić. Można swoje mocne strony zestawiać z pasją i marzeniami, ale starać się spojrzeć obiektywnie na rzeczywistość, kiedy szukamy pracy.
3. Patrząc na ogłoszenia, miejmy w głowie swoje silne strony. Wysyłajmy aplikacje, jeśli spełniamy 3/4 warunków.
4. Doceniajmy kompetencje twarde, jak umiejętność zarządzania bazami danych. Ale pamiętajmy, że bardzo ważne są nasze kompetencje miękkie, bo jak nie odnajdziemy się w kulturze organizacji, to nic nam nie da twarda wiedza zawodowa.
5. Spotkajmy się z rekruterami. Dzięki temu dowiemy się, jaka jest nasza pozycja na rynku pracy. Rozwiejemy złudzenia a także lęki. Urealnimy się.

Pozostałe wpisy

piątek, 23 lipca 2021

Zdrowie psychiczne mężczyzny w miejscu pracy. Dlaczego mężczyźni boją się o tym mówić?

Mindgram

Katarzyna Kucewicz

wtorek, 20 lipca 2021

Czym jest dobrostan psychiczny?

Mindgram

Małgorzata
Ohme

piątek, 16 lipca 2021

Coaching czy psychoterapia, co wybrać?

Mindgram

Beata Pawłowicz

Zapraszamy do kontaktu

Wypełnij formularz i przekonaj się, ile możliwości daje Mindgram

    Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia, z którego korzystasz. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.